01.06.2014

Szara eminencja Aldousa Huxley'a – studium wypaczenia wiary

Wszyscy znają kardynała Richelieu, zapewne poprzez przygody zapisane na kartach książki Dumasa Trzej muszkieterowie. Nie pamiętam jednak czy zły Richelieu z powieści czy adaptacji filmowych pojawił się wraz ze swoim doradcą i duchowym pokrzepicielem, ojcem Józefem. W życiu przedklasztornym był szlachcicem i nazywał się Francois Le Clerc du Tremblay, w klasztorze zaś przybrał imię Józefa i jak opisał to Aldous Huxley w biografii pt. Szara eminencja był ojciec Józef równie ważną postacią XVII-wiecznej polityki wewnętrznej i zagranicznej Francji jak wspomniany kardynał Richelieu.

Szara eminencja nie jest typowym przykładem biografii, jest raczej wielowątkową pracą naukową, której głównym zadaniem jest wyjaśnienie poczynań ojca Józefa na płaszczyźnie wewnętrzno-duchowej i zewnętrzno-politycznej i związanych z tym problemów. Sam Huxley ukuł dwa pseudonimy Józefa określające specyficzną dwoistość jego poczynań: dla duchowych uniesień zastosował on przydomek Ezechiel, dla politycznych poczynań zaś wybrał Tenebroso-Cavernoso. Ciągłe przeistaczanie się z Ezechiela w Tenebroso-Cavernoso i odwrotnie przypomina często echa powieści Stevensona o doktorze Jekkylu i panu Hyde. W przypadku pracy Huxley'a mamy jednak do czynienia z dogłębną analizą wnętrza i zewnętrza zdyscyplinowanego kapucyna, który w mistyczny sposób chce bezpośredniego kontaktu z Bogiem, z drugiej jednak strony jako obrońca monarchii pod wodzą Bourbonów, para się zagraniczną polityką Francji, której konsekwencjami są wojna trzydziestoletnia, głód, mordy, gwałty i kanibalizm.
Aldous Huxley rozpoczyna od fabularyzowanej opowieści o marszu boso ojca Józefa wraz z dwoma innymi kapucynami z Paryża do Madrytu i z Madrytu do Rzymu. Przechowując pod swoim habitem listy królewskie traci podczas podróży swoich współtowarzyszy, sam zaś dochodzi do Rzymu tylko i wyłącznie dzięki praktykom kontemplacyjnym, znanym dawniejszym i współczesnym mu mistykom. W dalszej części autor biografii sięga w swojej analizie postępowania ojca Józefa w różne rejony życiorysu, ale również wykracza poza kanon zwykłego spisywania dziejów swojego bohatera. Huxley przygląda się przeczytanym przez Józefa księgom dotyczącym praktykom medytacyjnym, znajduje pewne źródła zachowań typowe dla religii Wschodu, w ciekawy sposób ukazuje praktyki dyplomatyczne stosowane przez kapucyna w celu osiągnięcia korzyści dla swojego kraju, posuwając się do unaocznienia konsekwencji tychże działań na przykładzie„reporterskich” scen Jacquesa Callota z tamtego okresu:





Podczas analizowania motywów działania ojca Józefa Huxley ukazuje ogromną ignorancję mnicha wobec otaczających go wydarzeń. Autor biografii zastanawia się jak tak wielka osobowość nie była w stanie znaleźć jakichś wskazówek w historii, gdyż jak wiadomo „historia kołem się toczy”. Odpowiedź znajduje w specyficznym postrzeganiu wydarzeń politycznych i społecznych przez aktywnych polityków, a takim właśnie człowiekiem był ojciec Józef:
Działania (polityków) są rekomendowane na podstawie założenia, że ich podjęcie musi przynieść ostateczne i trwałe rozwiązanie wszystkich problemów, jak to, które wg Marksa miało być skutkiem powstania społeczeństwa bezklasowego, lub też obejmujące niezwykle długą perspektywę czasową, jak tysiącletnia przyszłość przepowiadana reżimom Mussoliniego i Hitlera […]. Zwolennicy Richelieuroztaczali wizje złotej ery Bourbonów, która miała trwać dłużej niż hipotetyczna era nazizmu czy też faszyzmu, ale krócej (ponieważ jednak była czasowo ograniczona) niż końcowe bezklasowe stadium komunizmu.
W takich kategoriach myślał ojciec Józef. Jeśli dodać do tego przeświadczenie, iż dynastia Bourbonów miała być tą jedyną, tą boską, to mamy wtedy do czynienia z zapatrzeniem ojca Józefa we Francję jako materializację królestwa niebieskiego na Ziemi. Tak realną materializację, że w swych pomysłach ten kapucyński mnich ocierał się o wskrzeszenie krucjat krzyżowych z Francją w roli narodowego przywódcy. Spoglądając na taką wersję mistycyzmu jesteśmy w stanie przyrównać wiarę ojca Józefa do fanatycznych obrońców katolicyzmu niż zbliżania się do Boga poprzez kontemplację. Sam Józef doskonale zdawał sobie sprawę z pułapki, w którą wpadł i z której nie mógł się wyswobodzić. Pod koniec życia pisał m.in.:
Wiem z doświadczenia – ja, który za moje przewiny i za to, że wykorzystałem czas dany mi przez Boga, tak rzadko osiągam dziś spokój, myśląc o moim wnętrzu, nieustająco rozpraszany przez najróżniejsze działania – wiem, jak źle jest nie być zjednoczonym z Bogiem, nie oddawać duszy Jezusowi, by z nią postąpił według Swojej woli; wiem też, jak bardzo potrzebne jest do tego dobre towarzystwo, w którym wierni mogą pomagać sobie i umacniać się nawzajem. Gdy o tym myślę, a potem patrzę i widzę, jak ja sam i większość ludzi przeżywa swoje życie, dochodzę do wniosku, że ten świat jest jedynie mrzonką, a my utraciliśmy wszystkie zmysły – bo przecież nie różnimy się niczym, z wyjątkiem pewnych zewnętrznych atrybutów, od pogan i od Turków.

Szara eminencja jest biografią XVII-wiecznego kapucyna na usługach państwa, jest również uniwersalnym studium, dotyczącym wypaczenia idei wielkiej wiary, która w połączeniu z wielką polityką stała się narzędziem do wyrządzania krzywd wobec jednostek jak również całych społeczeństw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz