21.03.2012

Na wiosnę Hermann Hesse

Zaczyna się powoli czas zieleni i ciepła więc proponuję nowy dział i na początek kilka słów o wiośnie i tworzeniu wg Hermanna Hessego. Słowa napisane 100 lat temu nadal są aktualne pomimo tego, że Mercedesy i samoloty już nie takie same;).




Jak wiadomo pragnąłem w utworze większych rozmiarów przybliżyć dzisiejszym ludziom wielkie, nieme życie przyrody i zachęcić ich do pokochania go. Chciałem nauczyć ich wsłuchiwać się w tętno ziemi, brać udział w życiu całej przyrody, aby w natłoku swych małych losów nie zapomnieli, że nie jesteśmy bogami stworzonymi przez nas samych, tylko dziećmi i cząstkami ziemi i całego kosmosu. Chciałem przypomnieć, że na równi z pieśniami poetów i snami naszych nocy także rzeki, morza, sunące chmury i wichry są symbolami i nosicielami tęsknoty; rozpina ona swe skrzydła między niebem i ziemią, a jej celem jest nie znająca wątpliwości pewność o prawie obywatelstwa i nieśmiertelności wszystkiego, co żywe... Ale chciałem też nauczyć ludzi szukania źródeł radości i życia w bratniej miłości do przyrody; chciałem głosić sztukę patrzenia, wędrowania, rozkoszowania się rzeczywistością. Chciałem, żeby góry, morza i zielone wyspy przemówiły do was kusząco, ze zniewalającą siłą i chciałem was zmusić, abyście zobaczyli, jak niezmiernie różnorodne, bujne życie kwitnie w dzień i kipi poza obrębem waszych domów i miast. Chciałem dopiąć tego, abyście się zawstydzili, iż więcej wiecie o zagranicznych wojnach, o modzie, plotkach, literaturze i sztuce niż o wiośnie, która za waszymi miastami wybucha swym nieokiełznanym życiem, i o rzece płynącej pod waszymi mostami, i o lasach i wspaniałych łąkach, przez które pędzą wasze koleje. Chciałem wam opowiedzieć, jaki złoty korowód niezapomnianych rozkoszy ja, samotnik i mizantrop, znalazłem na tym świecie, i pragnąłem, żebyście wy, którzy może jesteście szczęśliwsi i weselsi ode mnie, z jeszcze większą radością odkrywali ten świat.



Hermann Hesse, Peter Camenzind, przeł. Edyta Sicińska, 1957, s. 108-109.

Może teraz drugi fragment książki, biografii Hessego:

Jeśli twórczość pojmuje się jako wyzwanie (a tylko tak mogę ją teraz rozumieć i takie mam na nią zapatrywanie, jeśli nawet ten pogląd może się wydawać ograniczony), to sztuka okazuje się długą, krętą drogą, a jej jedynym celem jest wyrażanie osobowości. Ja artysty, w sposób tak całkowity, z tyloma odgałęzieniami, że w końcu ta artystyczna osobowość ulegnie samolikwidacji, że się doszczętnie wypali.



Hermann Hesse, Dziennik z roku 1920

Tymi to dwoma cytatami rozpoczyna swoje bytowanie dział Cytatologia. Zapewne wiele osób czytając książki teraz bądź kiedyś, za dawnych czasów, znajdowało ciekawe spostrzeżenia, maksymy życiowe, inne godne zapamiętania urywki. Też miałem takie zapatrywania, gdzieś to się urwało. Mam nadzieję poprzez Cytatologię wskrzesić ten pomysł. Jeśli macie jakieś warte poznania przez innych cytaty to zapraszam: robert@tabako.pl. Zobaczymy co da się zrobić;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz