19.12.2012

Rękopisy Biblii sprzed 2000 lat dostępne w internecie

Google przyczyniło się do powstania internetowej bazy manuskryptów biblijnych pochodzących sprzed 2 tys. lat. Wśród eksponatów znajduje się m.in. dziesięć przykazań oraz część tekstów z Księgi Rodzaju.

Ponad rok temu Google zainteresowało się umieszczeniem w internecie pięciu rękopisów znad Morza Martwego ? dokumentów, które są jednymi z najstarszych zachowanych manuskryptów biblijnych.

Do tej kolekcji postanowiono dołączyć zbiór 5 tys. obrazów przedstawiających jeden z najwcześniejszych egzemplarzy Księgi Powtórzonego Prawa wraz z dziesięcioma przykazaniami, część zachowanych tekstów z Księgi Rodzaju opisujące stworzenie świata. Kolekcji zawiera również setki innych tekstów pochodzących z okresu życia i nauczania Jezusa.

[caption id="attachment_415" align="aligncenter" width="600"] Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju; autor: Shai Halevi[/caption]

[caption id="attachment_416" align="aligncenter" width="600"] Dziesięć przykazań; autor: Shai Halevi[/caption]

 

Zdjęcia rękopisów wykonane zostały w podczerwieni i są udostępnione w rozdzielczości 1215 dpi. Cała baza starożytnych manuskryptów zawiera około 900 pozycji.

Google przy tworzeniu projektu Leon Levy Dead Sea Scrolls Digital Library współpracowało z Israel Antiquities Authority.

źródło zdjęć: Leon Levy Dead Sea Scrolls Digital Library

źródło tekstu oryginalnego: http://e-biznes.pl/2012/12/rekopisy-biblii-sprzed-2000-lat-dostepne-w-internecie/

18.11.2012

O wiatrakach ciąg dalszy

Jakiś czas temu było na tabako.pl o wiatrakach, o polskich próbach wiatrakowych. Ostatnio doszły mnie słuchy, że Google całkiem nieźle sobie radzi w tej kwestii. I nie tylko w tej. Zapraszam do przeczytania artykuliku.



Google inwestuje w energię odnawialną


Google zainwestowała 75 mln dol. w farmę wiatrową w Rippey w stanie Iowa (USA). Jest to część z wartej 990 mln inwestycji firmy w energię odnawialną.


Farma wiatrowa, która jest aktualnie w fazie budowy, będzie dostarczała energii o mocy 50 megawatów dla 15 tys. gospodarstw domowych. Projekt został opracowany przez RPM Access.


Farma w Rippey nie jest pierwszą inwestycją ?wiatrakową? Google w stanie Iowa. W 2010 r. firma podpisała długoterminowy kontrakt na zakup energii wiatrowej z County NextEra Energy Resources. Zasila ona centrum danych Google, znajdujące się w Council Bluffs.


Łączne inwestycje Google w energię odnawialną sięgają już kwoty 990 mln dol. i są one zlokalizowane w różnych regionach. Oprócz stanu Iowa istnieją projekty w innych stanach: Północnej Dakocie, Oregonie, Kalifornii oraz w innych państwach jak np. w Niemczech. Największą inwestycją Google jest finansowanie kwotą 280 mln dol. projektu SolarCity, który ma na celu rozpowszechnianie idei zasilania domów energią słoneczną.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/11/google-inwestuje-w-energie-odnawialna/

09.11.2012

Batman i Superman ruszają na podbój największych e-księgarń

DC Comics, wydawca komiksów znany przede wszystkim z serii wydawniczych Batman i Superman, powiadomił o wprowadzeniu swych cyklicznych serii wydawniczych do oferty największych sklepów z e-książkami ? Amazon.com, Nook Store oraz iBookstore firmy Apple.



12.10.2012

E-booki, e-czytniki w Polsce

Przeglądałem skrzynkę redakcyjną i znalazłem informację o rynku e-booków w Polsce i również o popularności czytników. Teksty, które umieszczam w kategorii "Znaleźne" są często tekstami o dużym zabarwieniu PR-owym, proponuję więc wiadomości lekko przefiltrować;).

Dwa oblicza książek i internetu

Dziś bardziej weekendowo, choć nie do końca. Pojawiły się na e-biznes.pl dwa teksty traktujące o książkach. Jeden tekst, autorstwa Dawida Zarazińskiego, traktuje o wolności internetu i człowieka jako takiego, druga propozycja to typowo zabawowe podejście zarówno do książki jak i do treści w niej zawartych. Tak więc Julian Assange i Bad Piggies.



Twórca Wikileaks wydaje nową książkę


Julian Assange, twórca portalu Wikileaks, zapowiedział publikację nowej książki poświęconej ?internetowi, wolności i sprzeciwowi?.


Assange przebywa obecnie na terenie ambasady Ekwadoru w Londynie, gdzie otrzymał azyl polityczny. Australijczyk chroni się w ten sposób przed oskarżeniami o przestępstwa seksualne wysuwanymi przez szwedzką prokuraturę i przed groźbą deportacji do USA, gdzie za ujawnienie setek tysięcy poufnych depesz amerykańskiej dyplomacji może grozić mu kara śmierci lub dożywotniego pozbawienia wolności.


Australijczyk właśnie zapowiedział wydanie nowej książki, która nazywać będzie się ?Cypherpunks: Freedom and the Future of the Internet?. Publikacja pojawić ma się na rynku 26 listopada, a jej współtwórcami są Jacob Applebaum, Jeremie Zimmermann oraz Andy Müller-Maguhn.


Książka jest w dużej mierze oparta o wywiad, jakiego Assange udzielił w czerwcu. Pojawić mają się także nowe treści poświęcone inwigilacji, ochronie danych i praw autorskich, wpływowi korporacji czy anarchizmowi.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/10/tworca-wikileaks-wydaje-nowa-ksiazke/


---



Przepis na jajecznicę od twórców ?Angry Birds?


Firma Rovio postanowiła wydać interaktywną książkę kucharską. Tytuł książki mówi sam za siebie: ?Bad Piggies, najlepsze przepisy jajeczne?.


Interaktywna książka posiada te same przepisy, które pojawiły się w drukowanej wersji książki wydanej w 2011 r. Aplikacja posiada instrukcje krok po kroku urozmaicone fotografiami, niezbędny w obcowaniu z jajkami minutnik oraz zdjęcia gotowych potraw.


http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=dcJGdlJlbHA

Peter Vesterback z Rovio w oficjalnym oświadczeniu powiadomił o głównym przesłaniu przyświecającemu wydaniu książki:




Chcieliśmy stworzyć książkę kucharską, która daje możliwość gotowania potraw razem z bohaterami naszej gry. Książka jest interaktywna na każdym etapie ? podczas przeglądania ilustracje ożywają, można również udostępnić zdjęcia własnych potraw wśród rodziny i przyjaciół.



Książka-aplikacja z przepisami na omlet i inne potrawy jajeczne została oficjalnie zaprezentowana na Targach Książki we Frankfurcie i aktualnie można ją pobrać z AppStore w cenie 0,99 dol. lub 0,69 euro. W niedługim czasie pojawi się również w Google Play.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/10/przepis-na-jajecznice-od-tworcow-angry-birds/

08.10.2012

Zmiany w Deezerze - dobrze czy źle?

Dziś napisałem tekst na e-biznes.pl dotyczący Deezera, który uzyska znaczny zastrzyk finansowy od Access Industries, właściciela Warner Music Group. Poniżej tekst a na zakończenie moje małe obawy jako użytkownika usługi Deezer,

05.10.2012

Walki o digitalizację ciąg dalszy

Po siedmiu latach prawnych potyczek doszło do porozumienia pomiędzy firmą Google i Amerykańskim Stowarzyszeniem Wydawców (AAP) w sprawie dokonania przez Google digitalizacji książek i czasopism z zasobów amerykańskich bibliotek.


Warunki porozumienie pomiędzy AAP i Google nie zostały ujawnione, wiadomo jednak, że Google będzie uznawać prawa i interesy posiadaczy praw autorskich. W związku z tym amerykańscy wydawcy będą mieli realny wpływ na to, czy dzieła przez nich wydane ujrzą światło dzienne w projekcie Google.

02.10.2012

Media pozytywnie o Trójce

Radiowa Trójka znalazła się na drugim miejscu wśród marek stacji radiowych objętych tegorocznym badaniem ?Top Marka 2012?. W porównaniu z innymi rozgłośniami, Program 3 zdobył najwięcej punktów za pozytywny wydźwięk publikacji prasowych.


Wśród rozgłośni radiowych objętych tegorocznym badaniem ?Top Marka?, Trójka uplasowała się na drugiej pozycji z sumą 65 punktów i jednocześnie pobiła swój rekord. Dotychczas Program 3 zajmował miejsca trzecie (2011, 2010), a w dwóch pierwszych edycjach badania ? czwarte (2008, 2009).

01.10.2012

Nowe wersje Kindle ? już dostępne w Polsce

Najpopularniejszy i prawdopodobnie najlepszy czytnik ebooków nie był do tej pory łatwo dostępny w Polsce. Można było go kupić np. bezpośrednio w Amazonie, w nielicznych sklepach lub na internetowych aukcjach. Teraz to się zmieni, bo jego najnowsze modele wprowadziła do swojej oferty sieć sprzedaży Vobis Digital.


http://www.youtube.com/watch?v=cpgHMuUB8nU&list=PLzscuKSqJrKVFzLP7MkpK8MxaobiZN-Uu&index=3&feature=plcp

Świat coraz bardziej ogarnia moda na książki w nowoczesnych cyfrowych formatach. Są one doskonałym sposobem na kontakt z literaturą i wiedzą, praktycznie przy każdej okazji: w domu, na spacerze i wakacjach, w pociągu i samolocie. Z e-booków korzystamy na przykład za pośrednictwem komputera, notebooka lub tabletu. Albo znacznie poręczniej, używając specjalnego czytnika, czyli tzw. e-readera. Najbardziej znany model to niewątpliwie Kindle, stworzony przez słynną mega-księgarnię Amazon.com.

28.09.2012

Nowe modele Nooka wchodzą na rynek

Po niedawnej premierze czytnika e-booków i tabletów od Amazona w najbliższym czasie będziemy mieli możliwość sprawdzenia czytników-tabletów pochodzących od największego konkurenta Kindle, czyli urządzeń Nook firmy Barnes&Noble. Jakie nowości szykują się wraz z premierą najnowszych czytników?


Nowe czytniki od Barnes&Noble, czyli Nook HD i Nook HD+ są aktualnie dostępne w przedsprzedaży odpowiednio w cenach 199 i 269 dolarów. Ich oficjalna premiera na rynku amerykańskim nastąpi 1 listopada.


http://www.youtube.com/watch?v=z1W1wZ6lVYE

23.09.2012

Nexto sprzedaje bestsellery za 9,90 zł i rozdaje czytniki

Nexto uruchamia akcję promocyjną, która ma pokazać, iż Polacy są zainteresowani e-czytaniem i potrafią płacić za cyfrowe dzieła.



Swój cel ma zamiar udowodnić sprzedając bestsellerowe tytuły za jedyne 9,90zł przez następnych 30 dni.

12.09.2012

Członkinie Pussy Riot wydają e-booka

Aktywistki rosyjskiego zespołu Pussy Riot postanowiły wydać e-booka o tytule ?Pussy Riot! Punk Modlitwa dla Wolności?. Dochód ze sprzedaży e-książki ma wesprzeć finansowo działania prawne w obronie zespołu.


Książka będzie zawierać listy z więzienia, oświadczenia z rozprawy sądowej, wiersze i teksty piosenek oraz komentarze dotyczące zespołu napisane przez Yoko Ono, Karen Finley czy członków Le Tigre.



E-book będzie dostępny od 21 września w cenie 2,99 dol. na czytnikach Kindle, Nook oraz urządzeniach z systemem iOS.


http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=hDgTRiNOJUM

źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/09/czlonkinie-pussy-riot-wydaja-e-booka/

27.08.2012

Tymon Tymański wypowiada wojnę ulicznym chuliganom

Operacja Chuligan to pierwsza w Polsce zintegrowana kampania społeczna, dotykająca problemu przemocy ulicznej. Głównym bohaterem akcji jest muzyk, artysta i głos Radia Roxy ? Tymon Tymański. Na potrzeby kampanii wcielił się on w rolę tytułowego resocjalizowanego chuligana.


Operacja Chuligan jest aplikacją na facebooka i smartphony, skierowaną do młodych ludzi. Wystarczy zaadoptować ulicznego chuligana, pobierając aplikację ze strony operacjachuligan.pl i dzięki różnym zadaniom terapeutycznym leczyć go z agresji. Użytkownicy mają do wyboru m.in. taniec, rzeźbę czy sport. Każdy wyleczony chuligan jest głosem sprzeciwu wobec przemocy na ulicach i zostaje zarejestrowany na stronie akcji.


22.08.2012

Akcja Społeczna ?Dzielę się książkami 2012?

Jeszcze tylko kilkanaście dni dzieli nas od kolejnej, trzeciej już edycji Akcji Społecznej ?Dzielę się książkami?, organizowanej w 2012 roku przez Fundację ?Dziecko i Kultura? (w roku ubiegłym przez firmę Qlturka.pl) we współpracy z Silesia Expo (organizatorem Targów Książki w Katowicach), portalem Qlturka.pl i Fundacją ?Miasto Słów?.


Od 7 do 9 września, przez cały czas trwania Targów Książki w Katowicach, czekać będziemy na wszystkie chętne dzieci (i dorosłych też), które zechcą przynieść wybraną ze swoich zbiorów książkę i podarować ją dzieciom pozbawionym kontaktu z literaturą, przebywającym w domach dziecka, szpitalach, hospicjach, a także pod opieką świetlic środowiskowych.


Część książek przekażemy także do małych wiejskich bibliotek i do tworzących się biblioteczek polonijnych, m.in. w Danii i na Ukrainie.


19.08.2012

Nowy Sony Reader zintegrowany z Facebookiem i Everynote

Sony wprowadził do sprzedaży detalicznej najnowszą odsłonę swojego czytnika e-booków ? Sony Reader PRS-T2. Czy nowy czytnik Sony będzie w stanie zagrozić Kindle i Nook?


Nowe urządzenie wyposażone jest w 6-calowy wyświetlacz e-ink, przeprojektowane przyciski dotykowe oraz łączność WiFi. Właśnie łączność bezprzewodowa za pomocą WiFi jest tym, co ma zrewolucjonizować działanie Readera PRS-T2. Oprócz pobierania książek WiFi ma umożliwić również dzielenie się fragmentami czytanych publikacji ze znajomymi na Facebooku oraz przypiąć ustępy z książki bezpośrednio do konta na Everynote.


Cyfrowe portfolio Wydawnictwa G+J Polska

Wydawnictwo G+J Polska przygotowało aplikację na iPady, która stanowi kompleksowe źródło informacji na temat wydawnictwa, jego produktów prasowych, multimedialnych i książkowych, a także projektów z obszaru New Business.


Aplikacja dostępna jest w App Store bezpłatnie. Po pobraniu na urządzenie mobilne można z niej korzystać w trybie offline. Aplikacja podzielona jest na cztery sekcje: Magazyny, Książki, Multimedia i Akcje specjalne. Użytkownik iPada znajdzie w niej najważniejsze informacje dotyczące tytułów prasowych G+J, projektów książkowych z katalogów: G+J Książki i ?National Geographic?, serwisów internetowych, a także akcji specjalnych organizowanych pod szyldem magazynów z portfolio G+J.


15.08.2012

E-booki na czytnik Kindle wypierają książki drukowane w Wielkiej Brytanii

Dwa lata po wejściu Amazona na rynek brytyjski sprzedaż e-booków przekroczyła ilość sprzedawanych książek drukowanych ? na każde 100 książek drukowanych sprzedawanych jest 114 e-booków.


Wynik jest ogromnym sukcesem Amazona, który chwali się, że w Wielkiej Brytanii nastąpił ?renesans czytelnictwa?. Na potwierdzenie tego stwierdzenia można przytoczyć dane Amazona mówiące o tym, że Brytyjczycy kupują czterokrotnie więcej książek niż przed pojawieniem się na rynku czytnika Kindle.


Brytyjski oddział Amazona pobił tym samym amerykański rynek e-booków, na którym przewaga sprzedaży książek elektronicznych została osiągnięta w zeszłym roku po czterech latach działania na rynku amerykańskim czytnika Kindle.


Ilość udostępnionych książek elektronicznych w stosunku do drukowanych byłaby z pewnością wyższa, gdyby nie fakt, że angielski Amazon nie oferuje w swojej księgarni darmowych e-booków.


Warto wspomnieć, że brytyjska księgarnia Amazona posiada w swojej ofercie 1,4 mln pozycji.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/08/e-booki-na-czytnik-kindle-wypieraja-ksiazki-drukowane-w-wielkiej-brytanii/

Hiptype, czyli Google Analytics dla wydawców e-booków

Firma Hiptype oferuje wydawcom e-booków wtyczkę umożliwiającą śledzenie zachowań czytelniczych.


Dystrybutorzy wydawnictw elektronicznych poprzez sprzedaż e-booków mają możliwość większego lub mniejszego przyjrzenia się statystykom dotyczącym sprzedawanych pozycji. W przypadku samych wydawców sytuacja jest odmienna, gdyż informacje dotyczące zachowań czytelniczych są bardzo ograniczone. Z pomocą przyszła firma Hiptype, która oferuje wtyczkę śledzącą zachowania klientów po zakupie elektronicznej książki.


Wtyczka stworzona przez Hiptype dodawana jest do e-booka i dzięki temu można prześledzić ważne z punktu widzenia wydawcy informacje takie jak:




  • dane demograficzne czytelnika;

  • odczytywanie zachowań ? dowiadujemy się w którym momencie czytelnicy rozpoczynają lub kończą czytanie treści lub jakie fragmenty opuszczają w czytaniu;

  • wzory konwersji ? kto kupuje e-booka po przeczytaniu bezpłatnej próbki tekstu;

  • odwzorowywanie zachowań ? kiedy i w jakim miejscu tekstu czytelnicy podkreślają fragmenty i robią notatki.


Wszystkie te dane są dostępne po zalogowaniu się na konto Hiptype a wizualizacja wyników przypomina typowe dla Google Analytics wykresy. Dodatkowo dzięki korzystaniu z Hiptype istnieje możliwość prowadzenia odpowiednio dopasowanych kampanii na Facebooku oraz wysyłanie spersonalizowanych propozycji wydawniczych do czytelników.


Jak kształtują się ceny za usługę? Istnieje 30-dniowa wersja próbna dla jednej książki z podstawowymi funkcjami. Wersje płatne obsługują 1000 książek za 19 dolarów oraz 500 tys. za 99 dolarów miesięcznie. Oczywiście obie wersje płatne różnią się zaawansowaniem ukazywania statystyk, zarządzaniem reklamami i możliwością rekomendacji dla określonych czytelników.


Istotnym ograniczeniem usługi jest działanie wtyczki tylko przy publikacjach obsługujących HTML5. Do dystrybutorów działających w oparciu o HTML5 należy np. Apple, ale niestety poza tym nurtem są e-atramentowe urządzenia typu Kindle czy Nook, które stanowią znaczną część rynku wydawnictw elektronicznych. Dlatego też oferta Hiptype skierowana jest przede wszystkim dla książek czytanych na urządzeniach opartych o systemy iOS i Android.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/08/hiptype-czyli-google-analytics-dla-wydawcow-e-bookow/

22.06.2012

Google: cyfryzacja literatury francuskiej i umierające języki

Cisza zaległa na blogu. Pragnę jednak powiadomić, że już wszystko wraca do normy. Mam dla wszystkich interesujących się książkami i językiem jako formą porozumiewania się dwa artykuły, które popełniłem na e-biznes.pl. Zapraszam do lektury.



Google ratuje ginące języki i dialekty


Google zajmuje się wieloma ważnymi z punktu widzenia współczesnej cywilizacji inicjatywami. Aktualnie firma z Mountain View postanowiła ratować ponad 3 tys. języków, którym grozi całkowite zniknięcie.


Dominującym językiem we współczesnym świecie jest z pewnością angielski. Jest też język hiszpański, francuski, chiński, niemiecki, polski. Co jednak z ponad trzema tysiącami języków, które mogą przestać istnieć w wyniku globalizacji i braku dostosowanych do obecnych czasów i możliwości edukacyjnych.


Z pomysłem na zachowanie ginących języków i dialektów przyszła firma Google, która stworzyła przy współpracy z Sojuszem Różnorodności Językowej (Alliance for Linguistic Diversity) projekt Endangered Languages. Dzięki dedykowanej stronie będzie istniała możliwość gromadzenia wszelkich wiadomości dotyczących ginących języków. Strona będzie miejscem przechowywania informacji na temat pochodzenia danego języka, obszaru występowania, umieszczane na niej będą pliki tekstowe oraz audio i wideo, archiwizujące występowanie danego języka.


http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Bn2QbwcjmOI

Firma Google będzie również próbowała aktywizować współpracę przy badaniach naukowych oraz osoby posługujące się lub interesujące się danym językiem. Na swoim blogu firma Google dała przykład osoby i społeczności, które z pewnością będą zainteresowane rozwojem projektu:




Indiański język Miami-Illinois został przez niektórych uznany za wymarły. Język, którym komunikowały się indiańskie plemiona terenów środkowego zachodu Stanów Zjednoczonych (Midwest), zniknął wraz z ostatnią osobą mówiącą w tym narzeczu w 1960 roku. Kilkadziesiąt lat później Deryl Baldwin, członek Miami Tribe of Oklahoma, zaczął uczyć się tego języka z zabytkowych rękopisów. Aktualnie, pracując na uniwersytecie w Ohio, kontynuuje prace nad rewitalizacją języka Miami-Illinois, publikuje teksty, pliki audio i inne materiały edukacyjne.



Oprócz wielu języków indiańskich oraz afrykańskich, które znajdują się w obszarze zainteresowania Google, możemy też odnaleźć polskie akcenty. Wśród zagrożonych są język kaszubski oraz dialekt śląski:



Jak zauważa Google:




dokumentowanie ponad trzech tysięcy języków, które są na skraju wyginięcia (około połowa wszystkich języków świata) jest ważnym krokiem w celu zachowania różnorodności kulturowej, kultywowania wiedzy starszego pokolenia oraz wzmocnienia tej wiedzy wśród młodszej generacji. Technologia może wzmocnić te działania, pomagając ludziom tworzyć wysokiej jakości nagrania archiwizujące wypowiedzi w zanikających językach, łączyć ludzi wspólnie używających danego języka i ułatwić naukę tychże języków.



źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/06/google-ratuje-ginace-jezyki-i-dialekty/

---

Google zdigitalizuje francuskie dzieła drukowane


Firma Google doszła do porozumienia z francuskimi pisarzami i wydawcami w sprawie sprzedaży cyfrowych kopii książek drukowanych. Porozumienie kończy sześcioletni spór wokół komercyjnej cyfryzacji francuskich dzieł literackich.


Informację o porozumieniu firma Google podała na swoim blogu dotyczącym spraw publicznych i polityki w Unii Europejskiej. We wpisie możemy przeczytać następujące oświadczenie firmy:


Przez ostatnie sześć lat byliśmy uwikłani w osłabiający spór w zakresie digitalizacji dzieł literackich z francuskimi wydawcami książek oraz samymi autorami. Dziś ogłaszamy porozumienie, które kończy wszelkie batalie prawne. Jesteśmy za tworzeniem partnerskich stosunków, które pozwolą stanąć Francji na czele państw przywracających narodową twórczość z powrotem do życia.


Według informacji przekazanych w oświadczeniu Google 75 proc. wszystkich dzieł drukowanych jest poza procesem wydawniczym (out-of-print) i dostępne są one w większości przypadków w bibliotekach lub archiwach. Założeniem Google jest udostępnienie w zeskanowanej formie dzieł, do których dostęp jest w pewnym zakresie ograniczony lub wręcz niemożliwy. Tak więc porozumienie z francuskimi wydawcami i autorami książek ma na celu popularyzację rzadziej dostępnych publikacji.


Oprócz digitalizacji książek drukowanych Google zobowiązało się finansować program wspierający czytelnictwo wśród młodzieży francuskiej oraz stworzyć bazę publikowanych pisarzy.


Firma Google powiadomiła jednocześnie, że nowa umowa nie jest bezpośrednio związana z uchwaloną przez Francję ustawą dotyczącą pobierania opłat za wykorzystywanie dzieł typu out-of-print, nad którymi kuratelę sprawują władze państwowe wraz z Bibliotheque Nationale.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/06/google-zdigitalizuje-francuskie-dziela-drukowane/


---


Kiedyś, bardzo dawno temu, byłem delikatnie mówiąc przeciwnikiem dominacji Google na światowym rynku internetowym. Teraz zauważam, że grube pieniądze jakie zarabia ten gigant idą w wielu przypadkach na szczytne cele. Nie przesłoniło mi to złych praktyk Google, ale świadomy rozwój cyfryzacji rzeczywistości, i to na bardzo wysokim poziomie, jest dla mnie pozytywnym wydarzeniem. Podsumowując: Google stawia na rozwój technologiczno-intelektualny, Microsoft zaś na rozwój technologiczny;).

07.06.2012

Rozstrzygnięcie zakładu Antyweb vs. YetiPay i Virtualo ? o rynku ebooków, cenach e-contentu i iPadzie 3 Grzegorza Marczaka

Dwa tygodnie temu znany bloger Grzegorz Marczak z Antyweb.pl założył się z YetiPay i Virtualo, że nie sprzeda tysiąca ebooków poprzez widżet transakcyjny zamieszczony na jego stronie. Wygrał, ale było bardzo blisko.


W piątek, 25 maja, zakończył się zakład pomiędzy Grzegorzem Marczakiem z Antyweb.pl a Virtualo i YetiPay. Akcja polegała na złożeniu przez blogera Grzegorza Marczaka, przekornej deklaracji , że nie sprzeda przez dwa tygodnie tysiąca ebooków z poziomu widźetu zamieszczonego na swojej stronie. Codziennie Virtualo oferowało możliwość zakupu innego ebooka. Proces zakupu był błyskawiczny, dzięki mikropłatnościom YetiPay.


03.06.2012

Akcja reakcja

Przy niedzieli postanowiłem coś, cokolwiek napisać. Niektórzy z pewnością zauważyli pewne ciekawostki na stronie bloga jak również na samym tabako.pl i techside.pl. Chodzi o pojawienie się reklam:). Wzbraniałem się przed tą wersją zarabiania, ale uznałem, że jak w pracy na stacji robię z siebie debila i wszyscy odwiedzający wiedzą o co chodzi to czemu nie zrobić podobnej rzeczy na stronach. Wszyscy goście stacyjni przyjmują do wiadomości, że trzeba wciskać jakieś promocje. Tak samo na stronach, wszyscy wiedzą, że reklamy są po to żeby na nich zarobić a nie pogrążyć się. Spodoba się to klikajcie.

Reklamy owe nie są jakimś bardzo rzucającym się na nawigację wydarzeniem, które nie pozwala wczytać się w teksty czy blokuje zakup książek. Dadzą one jakiś dochód, który zostanie właściwie spożytkowany, naprawdę:). Aha, wyłączyłem wszelką religię i politykę, żeby nie powodować debilizmów na stronach;).

Słowo o techside.pl. Z tym projektem już trochę żyję, lecz nie byłem dostatecznie sumienny w składne i ładne wprowadzanie artykułów. Teraz, po małym liftingu, wydaje mi się, że osiągnąłem to co chcę Wam przekazać. Teksty są przede wszystkim z zakresu technologicznego PR, ale nie łudźcie się, że inne stronych z członem "tech" nie korzystają z takich tekstów. Redagują i sprzedają je pod swoimi nazwiskami.

Dodatkowo jeśli ktoś zapragnie, żeby napisać mu w miarę profesjonalny tekst dotyczący technologii to...zapraszam:). Oczywiście mogę się również zająć każdym innym produktem, cztery lata z PR-em robią swoje.

Z najnowszych wiadomości warto też odnotować, że istnieje wielkie prawdopodobieństwo zaangażowania się w facebooka. Nie obiecuję, ale może jednak. Patrząc po tym, jak wielu znajomych miło mnie dziś zaskoczyło na fb to może jednak będę stale obecny na fb:).

Tyle nowości, miłej niedzieli:).

29.05.2012

Naukowo, czyli rzecz o Fauście

Piszę aktualnie pracę związaną z nowelą pozytywistyczną i wpadłem na pomysł, że będę się z Wami dzielił moimi jakimiś pracami. Wiadomym faktem jest to, że nie zawsze napisze się rzecz na tzw. "miarę", ale jak kogoś zaciekawi co robię to bardzo będę się cieszył.

W najbliższym czasie pojawi się z pewnością wspomniana praca o nowelach i mała perełka, czyli biografia Baudelaire'a wzbogacona wycinkami jego twórczości i ilustracjami z epoki. Może jeszcze Marquez;).


Postać Doktora Fausta, jej znaczenie dla kultury i dziedzictwa europejskiego


Rzekł Jahwe do szatana: ?Oto cały

majątek jego w twojej mocy. Tylko

na niego samego nie wyciągaj ręki?.

I odszedł szatan sprzed oblicza Jahwe

Księga Joba 1, 12[1]

Opowieść o człowieku oddającym duszę szatanowi za dobra doczesne lub wiedzę jest najprawdopodobniej tak stara jak ludzkość. Pierwszym bohaterem faustycznym możemy nazwać biblijną Ewę, która poddała się słowom węża i skusiła się na poznanie dobra i zła. Na przestrzeni dziejów ludzkości możemy spotkać wiele postaci, które tenże schemat powielają. Podając za P. Oczko złe duchy służyły królowi Salomonowi, Zaratustrze, Szymonowi Magowi i wielu innym[2]. Nie zabrakło wśród tych postaci również Johanna Georga Fausta (ok. 1480-1536), postaci, na której wzorowali swoich bohaterów literackich Ch. Marlowe, J.W. Goethe i T. Mann.


Johann Georg Faust

Życie historycznego Fausta przypada na okres europejskiego renesansu i wiąże się ściśle z obyczajowością tamtych czasów. Pierwsze wzmianki o Fauście pochodzą od współczesnego mu maga Trithemiusa oraz z pism Melanchtona[3]. Według zapisków wyżej wymienionych postaci można określić dwa bieguny postrzegania doktora Fausta:



  • pierwszy pogląd, wysuwany przez Trithemiusa, uznawał Fausta za kuglarza i oszusta czyniącego złą sławę wszelkim postaciom magii,

  • z kolei pogląd Melachtona uznawał złego maga z Wittenbergi za osobę czyniącą rzeczy nieprawdopodobne, któremu niewątpliwie bliska charakterologicznie była postać Szymona Maga.

Jeżeli dodamy do tych charakterystyk zapiski bazylejskiego pastora Jana Gasta, opisującego Faustusa jako osobę podróżującą z nieodłącznymi kompanami: czarnym kotem i psem, która to postać ginie uduszona przez szatana, a ciało zmarłego ?przytwierdzone? zostało twarzą do ziemi, to nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy mamy do czynienia z rzeczywistą postacią historyczną czy też z fantazją ludzi epoki[4].

Ujęcie Doktora Fausta w ten sposób już za jego życia staje się fascynującym tematem wielu dzieł literackich (choć nie tylko) począwszy od renesansu, a skończywszy na współczesności.

28.05.2012

Blogerzy rysują podróże Witkacego

Od dwóch miesięcy można śledzić przebieg wyprawy ?Szukając Witkacego?. Dwoje blogerów wyruszyło szlakiem miejsc ważnych dla artysty i jego sztuki. Całość relacjonują bardzo multimedialnie w mediach społecznościowych. Teraz twórcy idą krok dalej - wykorzystują komiks, aby zilustrować wybrane szczegóły podróży Stanisława Ignacego Witkiewicza z 1914 roku.


"Szukając Witkacego ? od Słupska po Sri Lankę, od Upadku do Bzika? to ? w założeniu autorów ? z jednej strony wyprawa stricte geograficzna. Odwiedząją miejsca, w których Witkacy był i którymi się inspirował. Z drugiej strony ? wybiorą się w głąb jego twórczości i spróbują dociec, jaki wpływ wywarły na nim te doświadczenia. Poza tym chcą odtworzyć rok 1914 w taki sposób, aby czytelnicy mogli poznać miejsca, krajobrazy, zdarzenia, które widział Witkacy i dzięki nim - wczuć się w rolę podróżnika czy turysty z początku XX wieku.


25.05.2012

Telefon komórkowy ładowany przez... obuwie

Wszyscy znamy popularne dynamo albo eksperyment z cytrynami, które połączone za pomocą blaszek i przewodów mogą dać nam energię elektryczną. Anthony Mutua z Kenii postanowił skonstruować ładowarkę do telefonu komórkowego opartego w działaniu na zwykłym chodzie lub biegu.

Ładowarka umieszczona jest w butach i wykorzystuje nacisk, który jest generowany podczas marszu lub biegu. Wszystko za pomocą masy krystalicznej, która wytwarza energię elektryczną, donosi serwis Mashable.

Istnieją dwa sposoby na gromadzenie energii potrzebnej do naładowania telefonu. Pierwszym z nich jest ładowanie telefonu podczas ruchu za pomocą podłączonego do buta okablowania, przenoszącego energię elektryczną do telefonu. Drugim sposobem jest naładowanie telefonu po spacerze, ponieważ masa zawarta w podeszwie ma możliwość kumulowania energii.

http://www.youtube.com/watch?v=ik0uq2hqTEM

Chip z masą kryształową można zamontować do każdego rodzaju obuwia. W sytuacji gdy but skończy swoją żywotność chip można przenieść na inną parę butów.

W chwili obecnej kenijska Rada Nauki i Technologii zajęła się sfinansowaniem projektu przedsiębiorcy w celu komercjalizacji ładowarki umieszczonej w obuwiu. Wstępnie planowana jest sprzedaż urządzenia za 46 dolarów wraz z gwarancją na dwa i pół roku.

---

źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/05/telefon-komorkowy-ladowany-przez-obuwie-wideo/

Na rynku e-booków robi się ciasno

Powoli dochodzi do sytuacji, że e-booki mogą nas dosięgnąć gdziekolwiek się nie poruszymy. Gdzieś ostatnio znalazłem prognozy dotyczące ekspansji tego typu publikacji. Wynika z nich, że europejski rynek e-prasy rozwinie się do 2015 roku z takim animuszem, że 50 proc. wydawanych czasopism będzie miało swoje wersje elektroniczne. Jeszcze lepiej ma wyglądać sytuacja na rynku amerykańskim, gdzie też będzie 50 proc., ale w tym przypadku ten procent oznacza ilość prasy tylko i wyłącznie elektronicznej w stosunku do całego rynku.

Szokujące, ale może to i dobrze, niech się rozwija ten rynek jak najprężniej bo daje to duże szanse skoku w szybkości przetwarzania informacji i łatwości dostępu do różnych treści, w tym także niszowych.

Poniżej ostatni pomysł na rynku polskim, współpraca Nexto z Orange przy stworzeniu księgarni internetowej http://ebooki.orange.pl/:

22.05.2012

Deplus Studio zaprojektowało Najpiękniejszą Książkę Roku 2011

Studio projektowe DePlus ? wchodzące w skład agencji Baddog PR ? zdobyło wyróżnienie w 52. edycji konkursu Najpiękniejsza Książka Roku. Komisja Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek (PTWK) doceniła DePlus za ilustracje oraz design graficzny zbioru opowiadań ?Mówi Warszawa? w kategorii Literatura piękna. Autorem oprawy graficznej książki jest Marta Surowiec.



21.05.2012

Komunio wróć

Przewrotnym hasłem tytułowym anonsuję wyniki badań, które wpadły do skrzynki redakcyjnej. Ceneo.pl przedstawił ważkie z punktu widzenia rodziców chrzestnych i pomniejszych gości informacje na temat prezentów dla wchodzących w system wiary. Jednym słowem: jak należy zainwestować, żeby nie wypaść na sknerę podczas I komunii swego pupila;)

20.05.2012

Ekologicznie

Znalazły się dwa teksty w skrzynkach redakcyjnych dotyczące w jakimś sensie ekologii, zapodam więc je do publicznej wiadomości. Pierwszy tekst może skojarzycie z plakatami, które ostatnio pojawiły się w miastach. Dotyczą one marnowania jedzenia.

Drugi tekst bardziej rozrywkowy i dotyczący mojego dawnego ulubionego radia, które sprzeniewierzyłem na rzecz kanałów tematycznych, nie prezentujących reklam. Chodzi o promocję Trójki na 30-lecie Listy Przebojów Trójki.

Zapraszam weekendowo do lektury.

Nie marnuj jedzenia. Myśl ekologicznie


Wirtualna lodówka uczy właściwych zachowań.


Agencja Fenomem przygotowała dla Federacji Polskich Banków Żywności specjalną aplikację konkursową na Facebooku. Projekt jest częścią prowadzonej przez Federację kampanii informacyjno-edukacyjnej o nazwie ?Nie marnuj jedzenia. Myśl ekologicznie?.


Dane Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) mówią o 1.3 mld ton jedzenia marnowanego co roku na całym świecie. W samej Unii Europejskiej marnuje się 89 mln ton żywności, a w Polsce blisko 9 mln ton, co stawia nas na 5 pozycji państw marnujących jedzenie w całej Unii Europejskiej. Kampania ?Nie marnuj jedzenia. Myśl ekologicznie? prowadzona przez Federację Polskich Banków Żywności ma charakter informacyjno-edukacyjny, a jej głównym celem jest zmiana negatywnych zachowań i uwrażliwienie społeczeństwa na kwestie poszanowania żywności. Przygotowania przez Fenomem aplikacja konkursowa to kolejna odsłona tej kampanii.


Główną przyczyną marnowana żywności w gospodarstwach domowych jest brak nawyku planowania, przechowywania i właściwego gospodarowania żywnością. Obecna na Facebooku ?wirtualna lodówka? poprzez zabawę ma edukować i uświadamiać użytkownikom jak wiele zależy od nich samych. Każdy kto weźmie udział w zabawie opiekuje się swoją własną lodówką. Otrzymuje punkty, za które może robić zakupy. Każdy produkt ma oznaczony termin przydatności do spożycia, a zmarnowane jedzenie oznacza stratę punktów. Celem gracza jest takie zarządzanie swoją wirtualną lodówką, by nic się nie zepsuło (produkty można zjeść, zamrozić lub przekazać innym). Konkurs na Facebooku potrwa do końca maja.


Przydatne strony:






30 ROZŚPIEWANYCH DRZEW W 30 MIASTACH NA 30-LECIE ?LISTY PRZEBOJÓW TRÓJKI?


Już w sobotę, 19 maja, w 30 miastach Polski rozpocznie się sadzenie specjalnych drzew w ramach zainaugurowanej podczas urodzinowej ?Listy Przebojów Trójki? akcji ?PioSęki, czyli drzewa przebojów?. Pod koniec kwietnia Program 3 Polskiego Radia posadził w Warszawie prawie 30-letni klon na cześć sztandarowej, trójkowej audycji ? teraz przyszła pora na kolejne miasta.


Już od najbliższej soboty, w 30. miastach i miejscowościach na terenie całej Polski, w prestiżowych miejscach: na rynkach głównych, w parkach miejskich, skwerach, przy muzeach i na bulwarach, lokalne społeczności posadzą drzewka, którym radiowa Trójka nadała imiona piosenek. Piosenek szczególnych, bo pochodzących z ?Listy Przebojów Programu 3?.


Najwcześniej, w sobotę 19 maja na Rynku w Augustowie, wkopany będzie klon o imieniu ?Bossanowa z Augustowa?. Tego samego dnia swoje drzewka zasadzą także Karlino (?Ale jestem?), Tczew (?Parada wspomnień?) i Piła (?Piłem w Spale, spałem w Pile?).


Kolejne drzewka zasadzone będą w całej Polsce sukcesywnie do 2 czerwca. W ten sposób powstanie szczególna lista przebojów na mapie Polski. Do akcji włączyło się 30 miast, które będą uroczyście sadzić wybrane drzewko: buk, lipę lub klon. Każde drzewo będzie wyposażone również w tabliczkę ze swoją nazwą, stanowiącą jednocześnie tytuł piosenki przeboju wraz z jego wykonawcą.


30 drzew-piosenek na 30-lecie ?Listy Przebojów? to część proekologicznej akcji ?PioSęki, czyli drzewa przebojów?, podczas której bezpłatnie rozdano 50 tysięcy sadzonek czterech rodzajów drzew. Pomysłodawcą akcji sadzenia drzew jest właściciel portalu nasz.park.pl, organizatorem firma Inforsys. Akcję wsparł sponsor, firma Amica.


Na stronie www.trojka.polskieradio.pl znajduje się mapa, na której można odnaleźć rozśpiewane miasta wraz z ?przebojową? nazwą drzewka oraz dokładnym miejscem i godziną sadzenia.


Lista miast, które potwierdziły swój udział w akcji ?PioSęki?:




  • 19 maja: Augustów, Karlino, Tczew, Piła

  • 22 maja: Sanok, Olsztyn

  • 23 maja: Katowice, Sopot

  • 24 maja: Białystok

  • 25 maja: Szczecin, Pelplin, Szklarska Poręba

  • 26 maja: Puławy, Bełchatów, Częstochowa

  • 27 maja: Kórnik, Koszalin

  • 29 maja: Lublin

  • 30 maja: Polanica-Zdrój, Wrocław

  • 31 maja: Konin

  • 1 czerwca: Sandomierz, Radom, Duszniki-Zdrój, Pułtusk, Ciechocinek

  • 2 czerwca: Poznań, Łódź

19.05.2012

Nowe wieści

Ostatnio odrobina lenistwa i nowe wydarzenia znów pojawiają się na blogu.


Pierwszym "aktywistycznym" akcentem jest wstępne dodanie do oferty antykwariatu herbat liściastych i podstawowego zestawu dla miłośników tabaki. Wszystko to wokół myśli przewodniej tabako.pl, czyli: antykwariat i trafika w jednym. Jak pozwolą fundusze na zakup artykułów "pierwszej potrzeby" to można się spodziewać większego wyboru i poszerzenie oferty o yerba mate. Sam używam tych darów więc czemu nie podzielić się w pewnym sensie z Wami tymi umilaczami życia;).


Drugi "aktywistyczny" akcent to szczere przyznanie się do winy i postanowienie poprawy, czyli odświeżenie serwisu techside.pl. Natłok prac związanych z innymi obowiązkami nie pozwalał mi zsynchronizować wszystkiego. Teraz będziecie mogli przyjrzeć się co piszczy w trawie technologicznej, z czym przychodzą producenci i ich wysłannicy w postaci agencji PR. Jeśli ktoś będzie potrzebować profesjonalnego tekstu PR to jestem na Waszych usługach dzień i noc, szczególnie noc;).


Życzę miłego weekendu:).

02.05.2012

Werner Herzog przeciwko karze śmierci w ale kino+

Po światowej premierze na Berlinale 2012 ale kino+, jako pierwsza polska telewizja, pokaże w maju najnowszy cykl dokumentalny Wernera Herzoga pt.: ?W celi śmierci? (Death Row).


Niezwykły dokumentalny zapis rozmów z czterema skazańcami to pozbawiony propagandy głos przeciwko karze śmierci. Czteroodcinkowy cykl widzowie ale kino+ zobaczą w kolejne niedziele od 6 do 27 maja o godzinie 19:05.


Każdy z czterech dokumentów cyklu ?W celi śmierci? to spotkanie Wernera Herzoga z więźniem, jego rodziną i prawnikami. Reżyser nie poszukuje sensacji, nie interesują go pikantne szczegóły zbrodni. Podejmuje za to próbę znalezienia w sobie empatii wobec brutalnych złoczyńców i zbliżenia do ludzi, którzy czekają na wykonanie wyroku. Herzog jest całkowicie szczery, uprzedzając rozmówców, że choć jest przeciwnikiem kary śmierci, nie musi opowiadać się po ich stronie. Nie chce też nikogo przekonywać do swoich racji. ?Cykl ten nie jest akcją propagandową przeciwko karze śmierci. Po prostu chciałem wyrazić swoje zdanie, że nie zgadzam się z praktyką jej stosowania? ? mówił w jednym z wywiadów.


Herzog rozmawia z więźniami nie tylko o popełnionych przez nich zbrodniach i o śmierci, na którą czekają. Pyta ich również np. o sny i marzenia. W spotkaniu z Jamesem Barnesem przedstawia m.in. jego trudną historię rodzinną, nie usprawiedliwiając go jednak, ani nie tłumacząc. Z kolei w odcinku z Hankiem Skinnerem słucha opowieści o oczekiwaniu na egzekucję, która została odroczona 20 minut przed wykonaniem wyroku. George Rives i Joseph Garcia opowiadają o ich ucieczce z więzienia, która miała miejsce w 2000 roku, natomiast Linda Carty twierdzi, że została skazana na karę śmierci za morderstwo, którego nie popełniła.


Światowa premiera serialu odbyła się na Berlinale w lutym 2012, miesiącu, w którym jeden z bohaterów, George Rivas, został uśmiercony.


Werner Herzog ? jeden z najwybitniejszych współczesnych niemieckich reżyserów i scenarzystów, autor m.in. takich filmów, jak ?Zagadka Kaspara Hausera? (1974), ?Nosferatu wampir? (1979), ?Woyzeck? (1979), ?Fitzcarraldo? (1982), czy dokumentu ?Jaskinia zapomnianych snów? (2010).


niedziela, 6 maja, 19:05
W celi śmierci: James Barnes
(Death Row: Portrait of James Barnes)
dokumentalny, USA / Niemcy, reż. Werner Herzog, 2012, 50?


niedziela, 13 maja, 19:05
W celi śmierci: Hank Skinner
(Death Row: Portrait of Hank Skinner)
dokumentalny, USA / Niemcy, reż. Werner Herzog, 2012, 50?


niedziela, 20 maja, 19:05
W celi śmierci: Joseph Garcia i George Rivas
(Death Row: Portrait of Joseph Garcia and George Rivas)
dokumentalny, USA / Niemcy, reż. Werner Herzog, 2012, 50?


niedziela, 27 maja, 19:05
W celi śmierci: Linda Carty
(Death Row: Portrait of Linda Carty)
dokumentalny, USA / Niemcy, reż. Werner Herzog, 2012, 50?


autor zdjęcia: erinc salor

Kultowy serial na deskach Teatru Wybrzeże

Czy pamiętacie kultowy serial, który w zabawny sposób łączył świat baśniowych fantazji z realiami socjalistycznej Czechosłowacji? W gdańskim Teatrze Wybrzeże trwają próby do ARABELI - pierwszej na świecie inscenizacji kultowego serialu. Nad spektaklem pracują reżyser Paweł Aigner oraz dramatopisarka Malina Prześluga. Prapremiera planowana jest na 1-go czerwca w Dzień Dziecka.


http://www.youtube.com/watch?v=w3LgZHUW6y0

Przeniesienia na scenę jednej z najpopularniejszych produkcji telewizyjnych dla dzieci z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, która zdobyła rzesze widzów na całym świecie, podjął się zespół Teatru Wybrzeże. Na gdańskiej scenie przy Targu Węglowym trwają właśnie próby do inscenizacji ARABELI.


?ARABELA to przenikające się światy: ludzki i baśniowy, które targane są niezwykle silnymi emocjami i namiętnościami. Sprawiają one, że opowieść atrakcyjna dla dzieci, może być również interesująca dla dorosłych. Bowiem ARABELA to historia pożądania, władzy, zazdrości, zemsty ale również miłości, która w każdym ze światów jest taka sama.? ? opowiada reżyser, Paweł Aigner.


29.04.2012

Millera trochę

Dziś będzie Millerowo. Po pierwsze mam ciekawy cytat z jego książki o książkach. Inne pojawią się gdy wypożyczę "Książki mojego życia" jeszcze raz. Druga kwestia to wybór dzieł, które ukształtowały zarówno pisarstwo Millera jak również jego światopogląd. Pozycja obowiązkowa dla fanów. Co prawda nie zmuszam do przeczytania wszystkiego, ale warto się temu spisowi przyjrzeć.




Obecnie powszechnie zauważa się, że szary człowiek przyjmuje "cuda" nauki w sposób rzeczowy. Codziennie posługuje się tym co ludzie w innych epokach uznaliby za cuda. Jeśli nie w zdolnościach wynalazczych, to w zakresie wynalazczości dzisiejszy człowiek jest bliższy roli boga niż kiedykolwiek w swoich dziejach. (Lubimy w to wierzyć!). A jednak nigdy nie był mniej podobny Bogu. Przyjmuje i wykorzystuje cudowne dary nauki na oślep, nie odczuwa zdumienia, podziwu, przyjemności ani radości życia. Nie wyciąga wniosków z przeszłości, nie zaznaje spokoju ani zadowolenia w teraźniejszości i zupełnie nie dba o przyszłość. Drepcze w miejscu. To chyba wszystko, co możemy powiedzieć w jego sprawie.


Musimy jednak powiedzieć również to: jego wyobrażenie czasu i przestrzeni wraz z innymi głęboko zakorzenionymi pojęciami, takimi jak święte prawo przyczynowości, dobra praca, postęp, cel, obowiązek i inne, zostały uśmiercone dla niego przez naukowców, filozofów, wynalazców, decydentów i wojskowych. Z wszechświata, na który przybył zostało bardzo niewiele. A jednak to wszystko, każda cząstka, tym jest i będzie towarzyszyć w wędrówce wstecz lub naprzód. Zmienione zostały tylko jego wyobrażenia, a nie sposób w jaki myśli. Nie jego talent czy zdolność. Pozostaje zaskakująco odporny i nieczuły na wszystko, co dzieje się wokół. On nie uczestniczy, on jest wleczony za włosy, zmuszany do uczestnictwa. Niczego nie inicjuje, chyba że będzie to stawianie oporu. Jakże marny jest wizerunek współczesnego człowieka! Przerażony i zdezorientowany, skołowany i sponiewierany wrak wleczony, jak już powiedziałem, do jakiegoś wysokiego, niesamowitego miejsca, gdzie wszystko ma właśnie zostać mu ujawnione, lecz gdzie, skowyczący i drżący, zostanie ciśnięty w pustkę. W ten, i tylko w ten sposób pozna wspaniałe arkana prawdy i mądrości. Jakże mogłoby być inaczej? On sam pozamykał wszystkie drzwi i on sam usunął wszystkie podpory i on sam pozwolił (jeżeli możemy przydać mu w ten sposób dostojeństwa) wrzucił się do "kotła ponownych narodzin". Wzniosły, haniebny spektakl.



Teraz zaś, jeśli spodobał się cytat z Książek mojego życia Henry'ego Millera, zapraszam na przegląd książek, które ukształtowały taki sposób postrzegania świata...


19.04.2012

Ebooki i eprasa na tablety. Duże zmiany w aplikacji mobilnej Nexto Reader 2.0 na Androida

Nexto, ponad rok po premierze pierwszej wersji aplikacji mobilnej, prezentuje kolejną odsłonę Nexto Readera 2.0, na system Android. Program przede wszystkim przeszedł mocny lifting designu, dodana została obsługa eprasy, możliwość wgrywania własnych pozycji do biblioteki i wiele innych funkcji.


Najnowsza wersja Nexto Reader na Androida to aplikacja z której nie tylko jestem dumny, ale także z przyjemnością sam korzystam i wierzę, że wszystkim przypadnie ona do gustu - zapewnia Bartłomiej Roszkowski, prezes zarządu NetPress Digital, spółki prowadzącej Nexto.pl. ? Dodaliśmy możliwość wgrywania własnych ebooków, co powinno ucieszyć posiadaczy kolekcji literatury. Jednak największą zmianą jest możliwość dodania do konta karty kredytowej i kupowania pozycji zaledwie jednym kliknięciem! Nie ma prostszej i szybszej metody nabywania książek.



W kwestii wyglądu warto wspomnieć o zmianach, dzięki którym aplikacja jest w pełni dostosowana pod tablety i nie ma różnicy w jej działaniu w porównaniu do smartfonów. Natomiast wgrywanie własnych książek jest bardzo intuicyjne i nie sprawi nikomu trudności, a tytuły od razu są dostępne do użytku w bibliotece.


Opcja płatności jednym kliknięciem już od jakiegoś czasu funkcjonuje na naszej stronie internetowej i zbiera bardzo pochlebne opinie od użytkowników. Dlatego postanowiliśmy ją zaimplementować także do aplikacji mobilnej, dzięki czemu nie trzeba przechodzić przez wszystkie etapy składania zamówienia, a książka jest dostępna do czytania w przeciągu kilku sekund.


Najważniejsze zmiany w aplikacji to:




  • całkowicie nowy, intuicyjny wygląd aplikacji, dostosowany zarówno pod tablety, jak i smartfony,

  • wygodny układ półki lub listy publikacji w bibliotece,

  • obsługa e-prasy (wybrane tytuły ? oferta będzie systematycznie poszerzana),

  • nowy wygląd sklepu,

  • możliwość wgrywania własnych ebooków do aplikacji,

  • nowa intuicyjna wyszukiwarka,

  • optymalizacja czytnika ebooków dla Android 4.0,

  • dodanie możliwości płacenia kartą kredytową w aplikacji 1-kliknięciem.


02.04.2012

Kindle rusza w świat

Ostatnio miałem okazję zobaczyć podobne urządzenie u znajomego i byłem pod wrażeniem. Może skuszę się na tę nową wersję. Zapraszam do poczytania czegoś o e-bookach z e-biznes.pl.

Można zamawiać Kindle Touch 3G


Od wczoraj (29 marca) Kindle Touch 3G firmy Amazon dostępny jest w wersji pre-order w 175 krajach. Planowana premiera zapowiadana jest na 27. kwietnia.

Aktualnie dostępny jest model Kindle Touch 3G obsługujący amerykańską wersję języka angielskiego. Po oficjalnej premierze będzie można nabyć czytnik w sześciu dodatkowych wersjach językowych: niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, brazylijskim portugalskim oraz angielskim w wersji brytyjskiej. Prawdopodobnie będzie także możliwość zakupienia czytnika w japońskiej wersji językowej.

http://www.youtube.com/watch?v=J5snVRud6WY

Amerykańskich użytkowników z pewnością skusi możliwość darmowego przesyłu danych za pomocą sieci komórkowej. Dla klientów z pozostałych krajów czeka zaś kilka kuszących propozycji oferowanych w najnowszych Kindle Touch i Kindle Touch 3G:

  • dotykowy ekran z przyjaznym interfejsem dzięki któremu w łatwy sposób można przeglądać zawartość książki, przetwarzać strony (wycięcie cytatów) czy też robić notatki dotyczące czytanej publikacji;

  • możliwość przechowywania do 3000 pozycji książkowych;

  • działanie Kindle'a przez około dwa miesiące na jednym naładowaniu baterii;

  • funkcja X-Ray pozwala użytkownikowi czytnika badać części składowe danej publikacji. Za pomocą X-Ray można wyszukać fragmenty książki dotyczące konkretnej postaci lub wydarzenia historycznego; jeśli to nie wystarczy można posiłkować się informacjami np. z Wikipedii lub Shelfari;

  • funkcja Whispersync pozwala na zsynchronizowanie ostatnio przeczytanych stron tekstu, zakładkek i adnotacji, dzieki czemu mamy możliwość szybkiego odnajdywania przerwanych operacji na czytniku;

  • Kindle Touch i Kindle Touch 3G posiada wbudowane głośniki, dzięki którym można używać funkcji text-to-speech, a także odsłuchiwać audiobooki i pliki mp3.


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/03/mozna-zamawiac-czytnik-kindle-touch-3g/

01.04.2012

Nowy wymiar wiary [Aktualizacja]

Niedziela większości kojarzy się z wyjazdem do hipermarketu i pokaźnymi zakupami. W czasach konsumpcji zanika odruch pójścia do kościoła. Nie chodząc zauważyłem ostatnio dwie zmiany w podejściu do tego tematu. Jedna zmiana jest związana blisko z czytnikami e-booków, druga natomiast dotyczy wychodzących z jednego gdańskiego hipermarketu i dotyka spraw współczesnej reklamy. Na zachętę do przeczytania całości przedstawiam zdjęcie zachęcające do pójścia po zakupach do kościoła:



Czasy się zmieniają;). Kościół zachęcający do odwiedzin wielkim plakatem. Kiedyś byliśmy w szoku jak podawano nam informacje z Zachodu, że są tworzone kapliczki w bodajże amerykańskich centrach handlowych. Oprócz tej reklamy warto wspomnieć, że w innym centrum handlowym Gdańska istnieje kościół, który jest tak blisko sklepów, iż wygląda jakby był wkomponowany.


25.03.2012

Wiatraki;)

Niektórzy znajomi wiedzą, że uwielbiam widok wiatraków;). Nie tylko fascynuje mnie ich wielkość, zawsze myślę, że tak może wyglądać nasza przyszłość. Tak samo myślę o pustyniach, gdzie widzę wielkich rozmiarów baterie słoneczne. Taka wizja mi się podoba:). Na razie trzeba przełykać informacje o atomowym szale Tuska, dużo pieniędzy na to pójdzie, wiatraki zaś dostaną po pupie. Znalazłem na skrzynce redakcyjnej informację o pewnej akcji, którą niniejszym przedstawiam. Na początek filmik na zachętę a później coś niecoś o całej akcji.

http://youtu.be/o70NVTExKBQ

21.03.2012

Koniec Encyklopedii Britannica

Po 244. latach istnienia nadszedł koniec popularnej, zwłaszcza na Zachodzie, Encyklopedii Britannica. Wydawnictwo pozostanie dostępne jedynie w formie elektronicznej.


Większość starszego pokolenia Polaków zapewne z sentymentem wspomina czasy, kiedy posiadanie czterotomowej encyklopedii PWN było wielkim osiągnięciem. W podobny sposób traktowana była w społeczeństwach anglojęzycznych Encyklopedia Britannica, gdzie każdy przedstawiciel klasy średniej stawiał sobie za cel zdobycie wszystkich tomów tego wydawnictwa. Nierzadko wiązało się to zakupem w systemie ratalnym.


Przedstawiciele wydawcy Encyklopedii Britannica powiadomili o zaprzestaniu wydawania periodyku w związku z coraz mniejszym zainteresowaniem tego typu publikacjami. Aktualne wydanie encyklopedii z roku 2010 cieszyło się jedynie zainteresowaniem bibliotek oraz instytucji naukowych. Jako prawdopodobny powód można przyjąć ogromny wpływ internetu na sytuację tego typu wydawnictw.


Poprzez internet oraz istniejącą od przeszło dziesięciu lat Wikipedię tradycyjne druki encyklopedyczne przeżywają recesję. Wiadomości zawarte w samej Wikipedii są redagowane na bieżąco z pominięciem długiego cyklu aktualizacji wiedzy w drukowanej formie encyklopedii. Dodatkowo zaangażowanie w tworzenie haseł w Wikipedii przez znanych naukowców i badaczy wzmacnia wiarygodność tego źródła wiedzy.


W przeprowadzonych w 2005 roku badaniach dotyczących ilości pomyłek w każdym z haseł w Wikipedii oraz Encyklopedii Britannica stwierdzono stosunek czterech błędów w Wikipedii do trzech w Encyklopedii Britannica. Nie obroniło to jednak drukowanego wydania przed zakończeniem publikacji.


Nie oznacza to, że Encyklopedia Britannica całkowicie zniknie ze rynku. Nadal działa jej internetowa wersja oparta o dostęp abonamentowy. Dodatkowo wydawane są pod szyldem firmy publikacje z zakresu nauk przyrodniczych, matematycznych oraz nauki języka angielskiego.


Sytuacja internetowej wersji encyklopedii została przedstawiona przez Jorge Cauza. Zasygnalizował, że firma nie zamierza walczyć o ilość haseł z Wikipedią:




Britannica będzie mniejsza. Nie możemy zajmować się każdą pojedynczą postacią z kreskówki, nie mamy zamiaru przedstawiać życia uczuciowego każdej sławy. Zamierzamy rozważać jakie fakty mają znaczenie. Britannica nie będzie mogła być tak duża, ale zawsze będzie zgodna ze stanem faktycznym.



Poniżej przedstawiamy film ukazujący nową wizję Encyklopedii Britannica:


http://www.youtube.com/watch?v=R9zLe7D9qDo

źródło zdjęcia: Stewart Butterfield


źródło oryginału: http://e-biznes.pl/2012/03/koniec-encyklopedii-britannica/


---


Cóż mam powiedzieć na ten temat, czasy się zmieniają i nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Jako właściciel antykwariatu ubolewam trochę. Z drugiej strony, jako użytkownik kuszę się na treści z Wikipedii bardziej niż z rodzinnej Encyklopedii PWN. Jedno co może zaskoczyć w tym tekście to fakt, że Wikipedia jest rzetelnym źródłem wiedzy. Tak w większości jest w anglojęzycznej wersji tej wirtualnej encyklopedii, gdzie do tworzenia, edycji i dyskusji odnośnie haseł zasiadają naukowcy i badacze. U nas jest chyba średnio z takim podejściem środowiska naukowego, dla przykładu podam problem młodego doktora, który podważył treści zawarte w Wikipedii, uznał że są niespójne, pełne błędów. Niestety nie wpadł na dość prosty sposób: zalogować się do Wikipedii i poprawić nieścisłości;). Takie proste, ale pewnie nie byłoby to uwzględnione w pracy naukowo-badawczej młodego naukowca. Nad czy bardzo ubolewam.

Na wiosnę Hermann Hesse

Zaczyna się powoli czas zieleni i ciepła więc proponuję nowy dział i na początek kilka słów o wiośnie i tworzeniu wg Hermanna Hessego. Słowa napisane 100 lat temu nadal są aktualne pomimo tego, że Mercedesy i samoloty już nie takie same;).




Jak wiadomo pragnąłem w utworze większych rozmiarów przybliżyć dzisiejszym ludziom wielkie, nieme życie przyrody i zachęcić ich do pokochania go. Chciałem nauczyć ich wsłuchiwać się w tętno ziemi, brać udział w życiu całej przyrody, aby w natłoku swych małych losów nie zapomnieli, że nie jesteśmy bogami stworzonymi przez nas samych, tylko dziećmi i cząstkami ziemi i całego kosmosu. Chciałem przypomnieć, że na równi z pieśniami poetów i snami naszych nocy także rzeki, morza, sunące chmury i wichry są symbolami i nosicielami tęsknoty; rozpina ona swe skrzydła między niebem i ziemią, a jej celem jest nie znająca wątpliwości pewność o prawie obywatelstwa i nieśmiertelności wszystkiego, co żywe... Ale chciałem też nauczyć ludzi szukania źródeł radości i życia w bratniej miłości do przyrody; chciałem głosić sztukę patrzenia, wędrowania, rozkoszowania się rzeczywistością. Chciałem, żeby góry, morza i zielone wyspy przemówiły do was kusząco, ze zniewalającą siłą i chciałem was zmusić, abyście zobaczyli, jak niezmiernie różnorodne, bujne życie kwitnie w dzień i kipi poza obrębem waszych domów i miast. Chciałem dopiąć tego, abyście się zawstydzili, iż więcej wiecie o zagranicznych wojnach, o modzie, plotkach, literaturze i sztuce niż o wiośnie, która za waszymi miastami wybucha swym nieokiełznanym życiem, i o rzece płynącej pod waszymi mostami, i o lasach i wspaniałych łąkach, przez które pędzą wasze koleje. Chciałem wam opowiedzieć, jaki złoty korowód niezapomnianych rozkoszy ja, samotnik i mizantrop, znalazłem na tym świecie, i pragnąłem, żebyście wy, którzy może jesteście szczęśliwsi i weselsi ode mnie, z jeszcze większą radością odkrywali ten świat.



Hermann Hesse, Peter Camenzind, przeł. Edyta Sicińska, 1957, s. 108-109.

Może teraz drugi fragment książki, biografii Hessego:

Jeśli twórczość pojmuje się jako wyzwanie (a tylko tak mogę ją teraz rozumieć i takie mam na nią zapatrywanie, jeśli nawet ten pogląd może się wydawać ograniczony), to sztuka okazuje się długą, krętą drogą, a jej jedynym celem jest wyrażanie osobowości. Ja artysty, w sposób tak całkowity, z tyloma odgałęzieniami, że w końcu ta artystyczna osobowość ulegnie samolikwidacji, że się doszczętnie wypali.



Hermann Hesse, Dziennik z roku 1920

Tymi to dwoma cytatami rozpoczyna swoje bytowanie dział Cytatologia. Zapewne wiele osób czytając książki teraz bądź kiedyś, za dawnych czasów, znajdowało ciekawe spostrzeżenia, maksymy życiowe, inne godne zapamiętania urywki. Też miałem takie zapatrywania, gdzieś to się urwało. Mam nadzieję poprzez Cytatologię wskrzesić ten pomysł. Jeśli macie jakieś warte poznania przez innych cytaty to zapraszam: robert@tabako.pl. Zobaczymy co da się zrobić;).

11.03.2012

Światowy Tydzień E-książki

Ktoś gdzieś wymyślił, że miniony tydzień był przede wszystkim dla kobiet i e-książek. W sumie czemu nie;). W serwisie e-biznes.pl trochę się działo w związku z tą tematyką, szczególnie tydzień przed tygodniem;). Dziś podrzucam tekst o zmowie cenowej wśród amerykańskich dostawców... e-booków.

Przemyślane to moje działanie jak najbardziej, ponieważ nieśmiało mogę zaproponować pierwszy e-book w "okolicach" tabako.pl. I w przeciwieństwie do zmowy cenowej w Ameryce, tutaj cena równa jest tylko i wyłącznie chęci przeczytania. Darmowe e-książki będą umieszczane w odpowiedniej kategorii po prawej;). Na początek "poszedł" Ubu Król Alfreda Jarry'ego;).

Jednocześnie chciałbym poinformować, że wszystkie działania związane z udostępnianiem książek w wersji elektronicznej są wyrazem fascynacji książkami takimi i takimi. Nic na tym nie zarabiam, ale chyba w jakiś skromny sposób rozpowszechniam nowe opakowanie tradycyjnej książki. Publikacje pochodzą z serwisu WolneLektury.pl.

A poniżej tekst o zmowie:

Zmowa cenowa pod sztandarem Apple?


Firma Apple wraz z pięcioma innymi dystrybutorami e-booków na rynku amerykańskim zostały ostrzeżone przez tamtejszy Departament Sprawiedliwości o możliwości wszczęcia postępowania w sprawie zmowy cenowej.

W normalnej sytuacji wydawca książki określa cenę dystrybucyjną na poziomie 50 proc. wartości rynkowej i taką proponuje sklepom, które dzięki temu osiągają większy zysk. Zmowa cenowa prawdopodobnie wyszła od samej firmy Apple, która wprowadziła znany z AppStore model 30 proc., opierający się na pobieraniu ok. 1/3 ceny produktu za wystawienie i sprzedanie e-booka w sklepie, donosi WSJ.

Walter Isaacson, biograf Steve?a Jobsa, zacytował dosłownie jego słowa:
Powiedzieliśmy wydawcom: ?Przejdziemy do modelu agencji, gdzie będzie można ustalić cenę, my zadowolimy się naszym 30 proc. Klient zapłaci trochę więcej, a my osiągniemy to co chcemy?.

W wyniku takiego określenia marży w sklepie internetowym inni dystrybutorzy detaliczni zmuszeni byli do przystania na podobne warunki. W innym przypadku wydawca nie byłby zainteresowany wystawieniem e-booka w sklepie, ponieważ nie interesowałaby go niższa stawka za dostarczony towar.

Próby przełamania sytuacji pojawiły się ze strony Amazona, który obniżał ceny wybranych e-booków. Wydawcy jednak, obawiając się przyzwyczajenia klientów do niższych cen oraz spadku zainteresowania droższymi pozycjami, nie przystali na ten zabieg potentata na rynku e-książek. W tym przypadku również można przytoczyć słowa Steve?a Jobsa:
Wydawcy udali się do Amazona i oświadczyli: albo podpiszecie z nami umowę agencyjną, albo nie umieścimy w waszym sklepie e-booków.

Oprócz Apple podawane są jako zamieszane w ustalanie cen takie firmy jak Hachette, Simon&Schuster, Penguin, Macmillan i HarperCollins Publishers. Rzecznicy wszystkich firm odmawiają wyjaśnień w tej sprawie. Komentarza odmawia również Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych.

Link do oryginału: http://e-biznes.pl/2012/03/zmowa-cenowa-pod-sztandarem-apple/

Alfred Jarry, Ubu Król czyli Polacy

Alfred Jarry, Ubu Król czyli Polacy - sztuka wystawiona pierwszy raz w 1896 roku.

03.03.2012

Człowiek się rozwija

Czas się pochwalić. Pojawiło się parę artykułów mojego autorstwa w serwisie e-biznes.pl. Piszę przede wszystkim o globalnych zagadnieniach związanych z internetem i nowymi technologiami. Mam nadzieję, że od czasu do czasu odwiedzicie mnie na e-biznes.pl i zostawicie jakieś konstruktywne komentarze we wpisach;). A dziś próbka moich pisarskich możliwości na blogu. Tekst traktuje o iBookstore i jego wpływie na to co ma być czytane a co nie.

iBookstore nie sprzeda e-booka z powodu linków do Amazona


Seth Godin, popularny amerykański pisarz, zgłosił swoją najnowszą książkę w wersji elektronicznej do iBookstore. Treść książki nie jest kontrowersyjna lub obsceniczna. Otrzymał jednak odpowiedź odmowną. Dlaczego?

Przyzwyczailiśmy się do sytuacji gdy AppStore z różnych względów ogranicza dostępność produktów na swojej witrynie. Ma to swoje uzasadnienie, gdyż związane jest to przede wszystkim z próbą ograniczenia wpływu konkurencji i zagrożenie dla użytkowników. Ostatnio jednak doszło do dość kontrowersyjnej decyzji w innym sklepie spod znaku jabłka.

W iBookstore nie dopuszczono do sprzedaży e-booka ?Stop Stealing Dreams? Setha Godina. Powodem odrzucenia publikacji poczytnego pisarza było umieszczenie w e-booku linków odsyłających do papierowych wersji książek Godina. Linki te przenosiły zainteresowanego czytelnika do księgarni konkurencyjnego Amazona.

Ktoś może powiedzieć, że sytuacja jest całkiem poprawna z punktu widzenia firmy Apple. Problemem jest jednak to w jakim celu owe linki zostały umieszczone w e-booku. Nie mają one na celu promować publikacji w konkurencyjnych sklepach, są tylko i wyłącznie podlinkowaną bibliografią w książce. Dodatkowo odsyłają do papierowych wersji więc zachodzi sytuacja, w której książki nie są i prawdopodobnie nie będą dostępne w iBookstore. Sprawę można więc wiązać bezpośrednio tylko i wyłącznie z odesłaniem do Amazona.

Sam Godin na swoim blogu jasno informuje o tym, że w odpowiedzi poinformowano go o powodzie odrzucenia publikacji: ?zbyt dużo linków do Amazona?. Seth Godin zastanawia się również nad tym, gdzie istnieje granica w takim postępowaniu: czy o dostępie do danej książki mają kierować uzasadnienia biznesowe, gust estetyczny, czy zainteresowanie czytelników?

link do oryginału: http://e-biznes.pl/2012/03/ibookstore-nie-sprzeda-e-booka-z-powodu-linkow-do-amazona/

---

Tak więc premiera się odbyła i mam nadzieję, że się spodobało. Co jakiś czas będę umieszczał na blogu ciekawsze wpisy, które pierwotnie zostały opublikowane na e-biznes.pl. Jeśli będziecie chcieli śledzić na bieżąco moje poczynania to zachęcam do kliknięcia w baner z logo e-biznes w menu po prawej stronie;).

26.01.2012

Dotpay na tabako.pl

Już jest możliwość płacenia poprzez serwis dotpay. Mam nadzieję, że przypadnie paru osobom do gustu. Poniżej infografika przedstawiająca zasady płatności:

16.01.2012

Nowy rok, nowe wyzwania

Powoli mija rok od założenia antykwariatu tabako.pl. Trochę książek, trochę doświadczeń z prowadzeniem tego całego majdanu, słowem próby. Ten rok zapowiada się pod znakiem ilości i jakości, może się uda, zobaczymy;).

Pierwszą nowością w nowym roku będzie udostępnienie możliwości zapłaty za pomocą serwisu dotpay. Po przeszukaniu oferty Sklepów Firmowych pod kontem integracji z systemami płatności dotpay wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Chciałbym jednocześnie uprzedzić osoby, które zastanawiają się nad takim rozwiązaniem, że nie warto wykorzystywać systemu transferuj.pl. Jest to zwykłe przekierowanie na stronę banku (przynajmniej w moim przypadku, czyli na ing.pl), a w sumie nie oto chodzi. Mam nadzieję, że udogodnienie w płatnościach da możliwość łatwiejszego zakupu książek.

W kwestii samych książek planem na 2012 rok jest osiągnięcie ilości 600-700 pozycji. Aktualnie wprowadzonych jest około 300 książek, z czego pewna ilość wymaga jeszcze dopracowania pod względem odopowiedniego opisu. Dlatego też nie wszystkie woluminy są wprowadzone dla kupujących. Blog będzie barometrem wskazującym nowe rzeczy, które padną moim łupem;). Trzymajcie mnie za słowo, pod koniec roku około 700 fajnych książeczek do wyboru.

Trzecią kwestią są dostawy. Tu jest średnio jeśli chodzi o cenę i wybór dostawcy. InPost i jego paczkomaty nie działają we wszystkich miastach i miasteczkach. Obawiam się, że kupujący będą zamawiać książki nie zdając sobie sprawy, że trzeba będzie po nią pojechać gdzieś tam tam:/. Zobaczę co da się w tym kierunku zrobić. Odpada natomiast całkowicie przesyłka kurierem, a to ze względu na wysoki koszt przesłania. Planem strategicznym tabako.pl jest posiadanie książek w przystępnej cenie i wypadałoby, żeby sama przesyłka pozycji też nie rujnowała kieszeni. Książka nie bułka, nie zrobi się czerstwa;). No chyba że ktoś ma jakiś pomysł to proszę o kontakt.

Mam zamiar dość często dokonywać wpisów na blogu i zmieniona jego wersja zacznie żyć. Poprzednie próby z blogiem nauczyły mnie, że najważniejsza jest systematyczność. Zobaczymy jak to wsko wyjdzie.

Wskiego najlepszego Wam i mi w 2012 roku

Robert Zarychta